Polecamy wystawę fotografii Janusz Lech Wojcieszak „Cisza” w Galerii fotografii Interferencje w Olkuszu 

Pole­camy wys­tawę fotografii Janusz Lech Woj­cieszak „Cisza” w Galerii fotografii Inter­fer­enc­je w Cen­trum Kul­tu­ry MOK w Olkuszu ul. Szpi­tal­na 32. Wernisaż odbędzie sie 13.11.2026 o godz. 18.30.

Janusz Lech Wojcieszak

Miesz­ka i pracu­je w Mysłow­icach na Śląsku. Fotogra­fu­je pejzaż przy­rod­niczy, kul­tur­owy, miejs­ki i indus­tri­al­ny. W lat­ach siedemdziesią­tych ubiegłego wieku współpra­cow­ał z prasą, głównie stu­dencką i tech­niczną. Obec­nie real­izu­je swo­je pro­jek­ty fotograficzne poszuku­jąc spoko­ju, pros­to­ty i kon­tem­plu­jąc światło ofer­owane przez naturę. Uczest­niczy w pro­gramie Digi­gra­phie firmy Epson, wykonu­jąc oso­biś­cie cer­ty­fikowane wydru­ki włas­nych fotografii o trwałoś­ci archiwalnej. 

Jest autorem kilku wys­taw indy­wid­u­al­nych:
• o pięknie włos­kich Dolomitów,
• o pol­s­kich zamkach,
• o zlik­wid­owanej hucie cynku,
• o buczynie w rez­er­wat­ach przy­rody Wojew­ództ­wa Śląskiego,
• o pejza­żu w fotografii,
• o ciszy na wyd­mach Słow­ińskiego Parku Nar­o­dowego,
• o abstrakcji współczes­nej architek­tu­ry prze­mysłowej,
• o fotografii panoram­icznej,
• o znika­ją­cych wapi­en­nych murach na obszarze Jury Krakowsko-Częs­to­chowskiej,
• o ciągłoś­ci widzenia, ret­ro­spek­ty­wa sześ­ciu dekad fotografowa­nia,
• o struk­tu­rach pejza­żu przy­rod­niczego, real­izm abstrak­cyjny w fotografii,
• o stu­denc­kich juwe­na­li­ach na Politech­nice Śląskiej w roku 1971 – IGRY ‘71,
• o kra­jo­bra­zie górskim – między okiem a światłem,
• o Raw­ie, gdy­by była rzeką.

Uczest­niczył w wielu wys­tawach zbiorowych.

Niek­tóre cyk­le skła­da w fotograficzne książ­ki typu self-pub­lish­ing w jed­nos­tkowym nakładzie. Stara się również zbier­ać zdję­cia tworząc włas­ną kolekcję fotografii.
Jest lau­re­atem licznych konkursów fotograficznych. 

Uhonorowany tytuła­mi Artiste FIAP oraz Excel­lence FIAP – nadany­mi przez Między­nar­o­dową Fed­er­ację Sztu­ki Fotograficznej.
Stype­ndys­ta Min­is­tra Kul­tu­ry i Dziedz­ict­wa Nar­o­dowego (2023).
Stype­ndys­ta Marsza­ł­ka Wojew­ództ­wa Śląskiego w dziedzinie kul­tu­ry (2024).
Członek Związku Pol­s­kich Fotografów Przy­rody.
Członek Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików. 

www.janusz-wojcieszak.pl
www.januszlechwojcieszak.myportfolio.com

Cisza.

Czym jest cisza? Gdzie ona jest?
Czy jest to mart­wa cisza podob­na do tej na fotografii martwych drzew.
A może cisza przed burzą jak na fotografii ciem­nej linii skierowanej wprost w bur­zowe chmury.
Cisza jak makiem zasi­ał z fotografii suchych pędów wyła­ni­a­ją­cych się z piachu.
Cisza izo­lacji jak na fotografii dwóch poziomych, roz­granicza­ją­cych linii czy cisza samot­noś­ci jak na fotografii piaskowego poje­dynczego pagórka.

Cisza to luk­sus. Niedoce­ni­any.
Cisza to umiejęt­ność bycia obec­nym w swoim włas­nym życiu.
Cisza to sposób na zro­bi­e­nie sobie prz­er­wy.
Ciesze­nie się drob­ny­mi przy­jem­noś­ci­a­mi, pozostaw­ian­ie więcej przestrzeni na uczu­cia i emoc­je.
Każdy ma włas­ną ciszę.
Cisza jest jed­nym z najs­tarszych i najbardziej pożą­danych zjawisk w świecie, pomostem łączą­cym świat zewnętrzny z wewnętrznym.

Czułem wewnętrzną ciszę prze­by­wa­jąc na wyd­mach, gdy przy­ro­da zach­wycała każdym szczegółem, gdy powol­na wędrówka w poszuki­wa­niu kadru przynosiła mi zmęcze­nie, ale też powodowała więk­szą wyrazis­tość oglą­danych scen. Bezśnieżny i ciepły luty. Cisza przy­rody związana z niską akty­wnoś­cią zwierząt i mało dynam­iczną pogodą potę­gowała uczu­cie mojej ciszy wewnętrznej.

Czas stawał w miejs­cu,
świat na moment się odd­alał,
bardziej czułem niż myślałem.

Obser­wowanie struk­tur na piasku, ciekawego ksz­tał­tu wydm, plam światła i cienia, przynosiły mi wielką radość.
Natu­ra prze­maw­iała do mnie. Im więcej było ciszy we mnie, tym więcej widzi­ałem.
Odczuwałem ciszę refleksyjną, twór­czą, która pozwalała mi wyszuki­wać min­i­mal­isty­czne kadry.

Przy­go­towu­jąc fotografie z wydm, przeży­wałem ponown­ie spęd­zony tam czas.
Uznałem, że fotografie te mogą być dobrą ilus­tracją dla niezwyk­le ważnej współcześnie potrze­by ciszy, ciszy wewnętrznej, objaw­ia­jącej się umiejęt­noś­cią chwilowego odwróce­nie się ple­ca­mi do codzi­en­noś­ci, choć na krótką chwilę, umiejęt­noś­cią wyłączenia tele­fonu, komputera.…krótkiego spowol­nienia w tym pędzą­cym coraz szy­b­ciej świecie.

Czarno-białe fotografie w dużym for­ma­cie powin­ny sprzy­jać chwilowej zad­u­mie, wyobraże­niu sobie jak na tym piasku Słow­ińskiego Parku Nar­o­dowego było na prawdę, przy­pom­nie­niu sobie jak Natu­ra potrzeb­na jest każde­mu z nas właśnie dla uzyska­nia równowa­gi, uko­je­nia emocji, wyciszenia.
Przy­pom­nie­niu sobie jak natu­ra do każdego z nas prze­maw­ia inaczej.

Może wów­czas wszyscy razem będziemy lep­iej dbać i troszczyć się o Naturę naszej Planety.

Janusz Lech Wojcieszak