Polecamy wystawę fotografii Lilianna Ligęza-Jasik „To wszystko chwila” w Galerii Pod Arkadami w Łomży

Pole­camy wys­tawę fotografii Lil­ian­na Ligęza-Jasik „To wszys­tko chwila” w Galerii Pod Arkada­mi w Łomży. Kura­tor wys­tawy Kaja Kozon Wernisaż odbędzie się 31.07.2026 o godz. 18:00
Wys­tawa czyn­na do: 28.08.2026r. w godz­i­nach pra­cy Galerii.

To wszys­tko chwila
W piaskowym zegarze czas odwieczny jest nieru­chomy, wszys­tko jest chwilą niemierzal­ną, i to o tych chwilach jest wys­tawa. Zapy­tać się o esencję? Odczuć ją? Prace Lil­ian­ny Ligęzy emanu­ją spoko­jem, zrozu­mie­niem, trochę też takim samot­nym zatrzy­maniem, kiedy człowiek sta­je sam na sam, naprze­ciw siebie i naprze­ciw natu­ry, odkry­wa­jąc wtedy niezwykłą łączność z otoczeniem.
Przyglą­da­jąc się pra­com Artys­t­ki, odzy­wa się we mnie echo wrażeń z ze słów książ­ki pt. „Nagi sad” Wiesława Myśli­wskiego: „- chci­ałeś czego? ‑nie, nie (…) Tylko czy jesteś.”
Patrząc na prace z cyk­lu okruchy, zwracamy uwagę na obrazy, w których widać czas oczeki­wa­nia, wspom­nienia, twarde i moc­ne punk­ty przytrzy­mu­jące na chwilę oko widza. Jest tu spo­jrze­nie na delikat­ność trwa­nia, kru­chość ist­nienia – które ujęte są w pewnej miękkoś­ci – roman­ty­cznego spo­jrzenia wstecz. W okruchach odczuwamy pewną jakość płyn­noś­ci cza­su, wibru­jącego światła przemieszcza­jącego się od słoń­ca ku zie­mi między chmu­ra­mi, gałęzi­a­mi czy inny­mi ele­men­ta­mi pozostaw­iony­mi przez człowieka. Fotografia upraszcza tło, kon­cen­tru­jąc uwagę na jakimś obiek­cie, zjawisku czy też prze­jś­ciu – widz­imy je jako okruchy czegoś, co było kiedyś w pełni swej świet­noś­ci. Czy mech­a­nizm piaskowej klep­sydry się zatrzy­mał? Widz­imy świat spękany, spróch­ni­ały opuszc­zony, a jed­nak jak­iś taki niezwykły.
Patrząc na cykl o tytule niebieskie drze­wa zas­tanaw­iamy się nad tym, jak postrzegamy starość? Czy żyliśmy naprawdę, gdy mieliśmy taki wybór? Jak pod­chodz­imy do wiekowoś­ci i samot­noś­ci, której jesteśmy świad­ka­mi i której będziemy prze­cież doświad­czać? Lil­ian­na Ligęza – autor­ka zdjęć pokazu­je ludzką postawę kieru­jącą się ku poszanowa­niu drugiego człowieka. Tworzy mikro nar­rac­je dotyka­jąc czegoś uni­w­er­sal­nego. Przed­staw­ia lap­i­darność swoich myśli w fotograficznym medi­um, by w mil­czą­cy sposób zbliżyć się do nas. Gdy­by nie kolor i zestaw­ie­nie ze sobą prac w cyk­lu niebieskie drze­wa, widzielibyśmy te fotografie jako doku­ment codzi­en­noś­ci zwykłych zdarzeń, które się dzieją i mija­ją. Zestaw­ie­nie tych migawek razem w dyp­tykowe prace postrzegamy jako jeden obraz, który tworzy zupełnie inną nar­rację. Inną odpowiedź. To, że widz­imy widoczne analo­gie między człowiekiem i naturą, między jed­ną a drugą rzeczy­wis­tość w jed­nym, to nie przy­padek, to pro­jekt doku­men­tu obrazu­jącego jed­ność rzeczy­wis­toś­ci, w której jeden i dru­gi świat nie jest od siebie różny. Jeden i dru­gi świat to obraz kom­plet­ny. Człowiek jest częś­cią natu­ry, zna­j­du­je własne odbi­cie w świecie w podob­nych ksz­tał­tach. Niebies­ki kolor przynosi uko­je­nie, trochę takie oswo­je­nie z czymś, co nie jest obce naturze, co jest nat­u­ral­nym porząd­kiem. Poję­cie Van­i­tas wchodzi w relację z oby­d­woma cyk­la­mi, zwraca­jąc uwagę, że życie jest cenne i te chwile które doświad­cza­my również. Odkry­wamy też frag­men­ty tego, co po nas zosta­je, okruchy rzeczy zapom­ni­ane przez ludzi w przed­mio­tach – które straciły użyteczność. Ana­log­iczne widze­nie, w odczuwa­niu czy­je­jś obec­noś­ci po stra­cie, może­my również w tym świecie obok, gdy ksz­tał­ty przy­pom­i­na­ją nam o tym co był dla nas cenne. Patrząc na oba cyk­le, może­my doświad­czać i zapy­tać samych siebie, czy coś się w nas kończy, może zaczy­na? Chwila, którą sobą zakreślamy, jest chwilą bard­zo ulot­ną. Raz dotykamy drze­wa, innym razem jesteśmy drzewem. Spo­jrze­nie na doświad­czenia się zmienia. O ile jesteśmy bogat­si, gdy żyje­my tymi chwil­a­mi? Wys­tawa zachę­ca nas do zatrzy­ma­nia się, by poprzez obraz spo­jrzeć na samych siebie i naszych blis­kich. By cieszyć się tym co mamy, by być otwartym dla siebie i drugiego człowieka.
Kaja Kozon

Fotografia spraw­ia, że mogę mówić mil­cząc. O moim widze­niu świa­ta, który mnie otacza, o ludzi­ach, których spo­tykam, a także o sobie. Każ­da mija­ją­ca chwila to emoc­je we mnie wyzwalane. Poprzez obraz staram się ich ulot­ność zatrzy­mać na zawsze”.
Lil­ian­na Ligęza-Jasik – urod­zona w Czeladzi, gdzie miesz­ka i pracu­je. Absol­wen­t­ka Śląskiej Akademii Medy­cznej. Umiejęt­noś­ci fotograficzne zdoby­wała pod­czas licznych kursów, warsz­tatów oraz plen­erów fotograficznych. Członk­i­ni artysty­cznej grupy fotograficznej FOTOGRAFY. Od 2022 roku należy do Związku Pol­s­kich Artys­tów Fotografików, a od 2026 roku pełni funkcję członk­i­ni Zarzą­du Okręgu Śląskiego. Autor­ka i współau­tor­ka wielu wys­taw indy­wid­u­al­nych oraz zbiorowych.
Krzysztof Szla­pa napisał: „Twór­c­zość Lil­ian­ny Ligęzy-Jasik w ostat­nich lat­ach oscy­lu­je wokół „fotografii human­isty­cznej”, rein­ter­pre­tu­jąc nurt wyp­ier­any przez fotografię charak­teryzu­jącą się dys­tansem (dead­pan). Jest to bard­zo cen­na postawa w obliczu kryzy­su human­isty­ki jako dziedziny defini­u­jącej człowieka, która we współczes­nym świecie ustępu­je miejs­ca tech­nokracji i mate­ri­al­iz­mowi (kon­sumpcji). Lil­ian­nę Ligęzę-Jasik szczegól­nie intere­su­je świat wewnętrznych przeżyć oraz mikro­nar­rac­je pod­nie­sione do uni­w­er­sal­nego poziomu. Aby zobra­zować swo­je kon­cepc­je, najchęt­niej się­ga po przed­staw­ienia fig­u­raty­wne, mono­chro­maty­czne, este­tyzu­je, pod­kreśla­jąc plas­tykę obrazu. W jej twór­c­zoś­ci dostrzegam kon­sek­went­ność drąże­nia tem­atu, głęboką empatię, odwagę.”